wtorek, 27 stycznia 2015

Sony Smartband SWR10 to jedna z najtańszych, myślących opasek na rynku. Jej cena waha się w przedziale 200-300 złotych. Nie jest to dużo, porównując z cenami innych gadżetów, które mogą połączyć się z naszymi smartfonami. Czy mimo to, warto wydać takie pieniądze? Do czego przyda nam się smart opaska?

Pierwsze wrażenia

Gdy dostałem ten mały kawałek komputera, oprawiony w gumową osłonę nie wiedziałem co mam myśleć. Opakowanie opaski jest bardzo eleganckie, akrylowa pokrywa nie pozwala mówić o jakimkolwiek uszkodzeniu podczas transportu. Wewnątrz pudełka znajdują się: moduł elektroniczny, dwie silikonowe opaski o rożnych rozmiarach (o długościach 214 mm i 250 mm) oraz przewód USB. Uważam, że niesłusznie zabrakło tutaj adapteru, który umożliwiłby ładowanie z gniazda zasilania. Producent sprzedaje również ten sam model, w bardziej wyszukanej opasce, którą widać na zdjęciu.


Z jednej strony, wykonanie produktu stoi na naprawdę dobrym poziomie. Materiał jest twardy, odporny na uszkodzenia. Powłoka jest przyjemna w dotyku, a na jej powierzchni nie dopatrzymy się żadnego typu wad fabrycznych.
Z drugiej zaś strony, spojrzałem na listę funkcji, które oferuje posiadany przeze mnie przedmiot. Nie była ona długa, ale o tym napiszę nieco niżej.





Na module elektronicznym znajduje się jeden przycisk fizyczny. Gdy umieścimy urządzenie w gumie, przycisk będzie odznaczał się delikatnie zarysowanym kształtem. Tuż obok znajdują się trzy białe diody, które pełnią funkcje wyświetlacza - informują nas o aktualnym trybie pracy.




Do zapięcia opaski, Sony wykorzystało bardzo prosty, szybki oraz praktyczny sposób. Metalowe "szpikulce" należy po prostu wcisnąć w dziurki po drugiej stronie opaski.


Specyfikacja techniczna

Aby mieć możliwość pełnego wykorzystania funkcjonalności SWR10, konieczne jest posiadane smartfona z Androidem 4.4 lub nowszym. Dodatkowo musi on obsługiwać Bluetooth 4.0 LE, oraz NFC. Producent zaleca, by telefon sterujący miał co najmniej 1 GB pamięci RAM. Gdy spełnimy wszystkie wymagania wystarczy zainstalować darmowe programy ze sklepu Play: Smartconnect, Smartband oraz Lifelog.

Oczywiście, aby taka opaska w ogóle miała sens powinna być wodoodporna. Niestety głębokość maksymalna wynosi tylko 3 metry. Producent gwarantuje, że w płytkiej wodzie stojącej nie mamy się czego obawiać. Na przeprowadzonych przeze mnie testach, krople wody dostają się do wewnątrz opaski, w miejsce modułu. Nie jest to rzecz szkodliwa, ale zalecam wytarcie niechcianej wody. Temperatury ekstremalne  wynoszą od -20 do 60 stopni Celsjusza. W przypadku tej niższej temperatury może pojawić się problem, gdy w Polsce mamy naprawdę mroźną zimę.


Pamięć urządzenia wynosi 256 kB. Nie jest to dużo, ale oczywiście nie ma to znaczenia, ponieważ dane może na niej zapisywać tylko samo urządzenie. Zazwyczaj są to informacje, jakie zmierzyła opaska w momencie, gdy nie mogła połączyć się z telefonem. Jest to niezwykle przydatna opcja, ponieważ uniezależnia nas od noszenia smartfona, choćby do toalety.

Złączem micro USB możemy naładować baterię o pojemności 35 mA w ciągu niecałej godziny. Według producenta na jednym ładowaniu urządzenie wytrzyma 5 dni. W praktyce jest bardzo podobnie. U mnie bateria średnio starczała na 4 dni.


Waga rzeczywista produktu, to 22 gramy, kiedy korzystamy z większej opaski, oraz 20 przy używaniu mniejszej opaski. W obu przypadkach jest to bardzo mało. Mając na sobie ten gadżet czujemy się w pełni swobodnie.

Wspomniane wcześniej trzy diody LED po naciśnięciu jedynego przycisku migają w dwóch konfiguracjach.  Symbolizuje to, że obecnie opaska jest w trybie noc, lub dzień.


Ale jakie funkcje oferuje Smartband?!

Pierwszą funkcją, jaka mi przypadła do gustu jest zmiana piosenki odtwarzanej na telefonie. Nie wyjmując go z kieszeni mogłem sterować odtwarzaczem muzyki. System działania jest bardzo prosty. Pojedyncze kliknięcie przycisku na Smartbandzie pełni funkcje play i pauza, dwukrotne - włącza następną piosenkę, a trzykrotne - wraca do poprzedniego utworu.

Każde powiadomienie na telefonie uruchamia delikatną wibrację opaski - oczywiście tą opcję możemy wyłączyć. Uważam jednak, że ta opcja jest bardzo przydatna. Gdy odejdziemy za daleko od smartfona, poczujemy trzykrotną wibrację i wraz z tym momentem następuje automatyczne rozłączenie urządzeń. Gdy znajdziemy się ponownie w obszarze, jaki obejmuje zasięg telefonu urządzenia połączą się automatycznie.

W aplikacji Lifelog znajduje się oś czasu, w której widzimy procesy, jakie wykonywaliśmy. Są to głównie czynności związane z aplikacjami uruchamianymi na telefonie, np. aparat, muzyka, czy internet. Poniżej osi czasu widzimy informacje, które zarejestrował dla nas Smartband. Najczęściej dowiemy się: ile spaliliśmy kalorii, ile zrobiliśmy kroków, jak długo biegaliśmy, czy chodziliśmy oraz ile czasu spaliśmy. W szczególnym przypadku możemy określić jaki dystans przebiegliśmy, lub przeszliśmy. Nie polecam ufać tej funkcji, ponieważ u mnie Smartband zawsze zaniżał pokonany dystans.


Jedną z najważniejszych funkcji jest monitorowanie snu oraz możliwość ustawienia budzika.  Mając w sobie czujnik ruchu, Smartband bada, czy śnimy głęboko, czy płytko. Z poziomu telefonu możemy ustawić czas, w którym chcemy być budzeni. Należy pamiętać, że opaska wybudzi nas w przedziale 30 minut, czasu wyznaczonego przez nas. Gdy w okresie ustalonym wykryję płytki sen, uruchomi delikatne wibracje. Funkcja ta zdecydowanie daje sobie radę, jednak uważam, że osoby, które mają duże problemy ze wstawianiem nie potraktują opaski jako swojego Świętego Graala.


Ze względu na brak jakichkolwiek czytników, które miałyby styczność z naszą skórą, wszystkie dane nie są idealnie takie, jak być powinny. Do wszystkiego należy podejść z dystansem. Dla przykładu, miałem sytuację, gdy przez całą noc urządzenie nie zarejestrowało, że śpię.

Podsumowanie

Sony Smartband SWR10 to bardzo ciekawy gadżet. Oferuje kilka funkcji, które jednak należałoby dopracować. Ze względu na za mało zaawansowaną technologię, tej części ubioru dużo brakuje do ideału. Osobiście nie kupiłbym póki co takiego urządzenia, ale sam pomysł jest bardzo interesujący. Będę wyczekiwał na taki sam sprzęt, który jednak będzie korzystał z dokładniejszych technologii pomiarowych.

0 komentarze