środa, 5 sierpnia 2015


Kolejnym urządzeniem jakie trafiło do naszej redakcji w ostatnim czasie był smartwatch Polar A300. Wyrażenie określające inteligentny zegarek powinienem wziąć jednak w cudzysłów ponieważ z takimi urządzeniami, poza wskazywaniem godziny, sprzęt ten nie ma wiele wspólnego. Służy on jednak do czegoś nieco innego. Czy warto zainwestować sumę przekraczającą nieznacznie 600 złotych w Polar A300? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

A300 to zupełna nowość w katalogu fińskiej firmy Polar. Odbiorcami tego monitora są zdecydowanie osoby uprawiające sport od lat, bądź takie, które chciałyby zacząć taką przygodę. Oprogramowanie i dostarczone w zestawie akcesoria pozwalają na szczegółowe badanie parametrów organizmu podczas treningu, ale także poza nim. Podstawowymi założeniami producenta były tutaj podpowiedzi dotyczące aktywności mające na celu ułatwienie zrealizowania postawionego wcześniej celu i szczegółowe analizowanie nawyków oraz informowanie o tym, czy są one korzystne dla zdrowia.



Wygląd i wykonanie.

Muszę przyznać, że wielkie zegarki czy opaski nigdy nie pasowały mi do gustu. O dziwo w tym przypadku tak nie było. A300 jest dużo za duży. Wyglądałem z nim jak z małym czołgiem na nadgarstku. Kobieta mająca małe ręce wygląda podobnie. Jednak nie trzeba z nim chodzić wszędzie. Opaska jest dostępna na rynku w 6 bardzo interesujących kolorach: żółtym, białym, różowym, niebieskim, fioletowym oraz szarym.

Każda z nich została stworzona z niezwykle przyjemnej w dotyku gumy sylikonowej. Uważam, że ten materiał to jeden z największych zalet produktu. Mając założonego go na ręce czułem się bardzo swobodnie, nie uwierał mnie w żaden sposób. Mało tego, materiał tak przypadł mi do gustu, że w wolnej chwili z ciekawości gładziłem go palcem. Aż przyjemnie się spocić. Zapięcie również nie sprawia żadnych problemów. Stosunkowo bardzo gęste rozmieszczenie oczek powoduje, że sprzęt wpasuje się w każdą rękę.





Sam mechanizm jest bardzo lekki i w łatwy sposób jest go wyjąć z opaski jak i włożyć z powrotem. Spodobał mi się sposób na umieszczenie złącza USB, który widać na zdjęciu. Wpięcie do portu w komputerze mogłoby być niebezpieczne ze wzglądu na możliwość wyłamania całego mechanizmu. Producent jednak wszystko przemyślał i wyposażył zestaw w kabel USB.



Na prawym profilu urządzenia widnieją dwa przyciski fizyczne. Górny służy zawsze do podświetlania czarno - białego ekranu. Dolny natomiast (oznaczony kwadratem) przydaje się głównie podczas cofania okna oraz anulowania lub kończenia danego treningu.



Na lewym profilu umieszczone zostały 3 przyciski. Dwa zewnętrzne służą do przemieszczania się po menu, a środkowy pełni funkcję wybierającą. Za jego pomocą możemy też zarządzać czasem podczas ćwiczeń.



Sam wyświetlacz przypadł mi do gustu. Jest bardzo prosty, pokazuje najważniejsze informacje i prezentuje się bardzo oryginalnie.

Funkcjonalność A300.

Można powiedzieć, że model ten jest odchudzoną wersją M400. Rożni się tylko tym, że brak mu modułu GPS. Dzięki temu jest dużo tańszy a także dłużej wytrzymuje na jednym ładowaniu baterii.

Do funkcji monitora należą:


  • pomiar aktywności i intensywności wyrażający się w ilości przebytych kroków, dystansie oraz spalonych kaloriach,
  • powiadamianie o sukcesie odnoszącym się do dziennych założeń i celu indywidualnego,
  • analizowanie aktywności na przestrzeni dnia, tygodnia i miesiąca,
  • bada stan kondycji i informuje o jej poprawie na bazie przyswajalności tlenu,
  • bada czas i jakość snu.


Dodatkowo Polar A300 wspomaga nas wibrując, gdy stwierdzi, że jesteśmy zbyt mało aktywni.

W menu zegarka automatycznie dodane są takie czynności jak bieganie, pływanie (A300 jest w pełni wodoodporne), trening siłowy czy jazda na rowerze.

Firma Polar oferuje dwie wersje. Droższa ma w zestawie opaskę HR7, którą obwiązujemy wokół ciała na wysokości klatki piersiowej. Jej celem jest pomiar tętna oraz określanie czy trening miał na celu spalenie tkanki tłuszczowej, czy też poprawę kondycji.





Podsumowanie

Polar A300 to sprzęt służący głównie do pomiaru aktywności. Nie trzeba go nosić cały dzień - wręcz przeciwnie - najbardziej przydaje się gdy uprawiamy sport. Oferuje bardzo dużą ilość funkcji w stosunku do konkurencji. Jest jednak drogi, ponieważ kosztuje 600 złotych z nadajnikiem HR7. Odpowiem teraz na pytanie ze wstępu. Warto wydać tą kwotę, w przypadku, gdy kochamy uprawiać sport. Dzięki A300 można w bardzo szybki i przyjemny sposób podnieść swoją wydolność organizmu.


2 komentarze:

  1. Ja jednak jestem za Garminem. Koleżanka biegaczka dostała do przetestowania Polar A300 i niekoniecznie była zadowolona. Poza tym miałabym ciągłą obawę, że zegarek... wypadnie z paska. A biegi i sporty są różne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiemy Pani opinie. chętnie porównalibyśmy te dwa urządzenia. Na pewno stanie się tak, jak trafi się nam najbliższa taka okazja. a co do wypadania zegarka z paska, to oczywiście, że jest taka możliwość, jednak podczas naszego testu nie doświadczyliśmy podobnych zdarzeń.

      Usuń